1. Zawyżona cena „na próbę”
Najczęstszy błąd. Po dwóch–trzech tygodniach ogłoszenie staje się „przeczytane” — kupujący już je widzieli i przestają wracać. Obniżki nie wracają zainteresowania, tylko pogłębiają wrażenie, że coś jest nie tak. Lepiej raz, w realnej cenie.
2. Słabe zdjęcia
Pierwsze pięć zdjęć decyduje o kliknięciu. Telefon, naturalne światło, uporządkowane wnętrze, brak zabałaganionych blatów — to absolutne minimum. Złe zdjęcia potrafią obniżyć liczbę wyświetleń ogłoszenia o połowę.
3. Brak dokumentów na czas spotkania
Wielu kupujących pyta o księgę wieczystą, zaświadczenie ze wspólnoty czy o liczbę zameldowanych osób. Brak odpowiedzi „od ręki” to sygnał, że proces będzie długi — i potencjalny powód, by wycofać ofertę.
4. Niepotrzebny remont
Ekipa remontowa, dwa miesiące prac, wybory wykończenia, które niekoniecznie spodobają się kupującym. Często lepszą decyzją jest urealnienie ceny lub sprzedaż w stanie obecnym.
5. Decyzja pod presją
Negocjacje to najgorszy moment na pochopne decyzje. Daj sobie 24–48 godzin na każdą propozycję. Dobrzy kupujący nie znikną z powodu jednej nocy.
Bonus — brak realnego planu B
Jeśli zależy Ci na konkretnym terminie, warto mieć drugą ścieżkę: na przykład rozmowę z lokalnym nabywcą, która pozwala uniknąć trzymiesięcznych ogłoszeń w portalach.